Pierwsze kroki w połowie metodą spinningową

Spinning - jak zacząć?

Metoda połowu drapieżników żyjących w naszych wodach na sztuczne przynęty znajduje w Polsce coraz więcej zwolenników. Każdy z nas w dzisiejszych czasach dość długo pracuje, co może nam utrudniać przygotowanie łowiska, regularne nęcenie oraz staranne przygotowanie zestawów, jak to ma miejsce przy połowach ryb spokojnego żeru. Tutaj przychodzi nam z pomocą spinning. O ile nie jest wiele tańszą metodą połowu niż spławik, grunt czy karpiarstwo, o tyle pozwala nam po pracy na szybki wyskok nad wodę bez większych przygotowań. Niestety sprawa nie jest aż tak prosta, tutaj również musimy wykazać się wiedzą na temat, łowiska, schematu zachowań oraz żerowania ryb, jak i występowaniem w danym akwenie innych stworzeń. Swój artykuł postanowiłem podzielić na pięć części, w których objaśnię jak dobierać sprzęt, przynęty oraz inne istotne w spinningu rzeczy.


Jak dobrać sprzęt?

Na początku nie polecam wybierać ani najdroższego, ale również nie najtańszego zestawu spinningowego, oczywiście zależy to w dużej mierze od zasobności naszego portfela. Musimy się zastanowić jakie ryby i gdzie będziemy chcieli poławiać tzn.: Czy mają być to małe ryby jak okonie, klenie czy jazie?, Czy większe silniejsze szczupaki, sandacze lub bolenie?, Czy będziemy łowić w rzece, czy jeziorze?. Jeśli mają to byś duże ryby albo rzeka, radziłbym wybrać wędzisko dość mocne od 28g w górę oraz kołowrotek w wielkości 3000 lub większy. Jeśli jednak naszym głównym celem będą małe ryby tudzież jezioro lepiej wybrać lżejsze wędzisko do 25g oraz kołowrotek w przedziale wielkości 2000-3000. Chciałbym w tym miejscu obalić pewien stereotyp co do długości wędziska, nie jest konieczne używanie wędzisk długich do łowienia z brzegu, a krótkich z łodzi. Ja używam głównie wędzisk krótkich, łowiąc również z brzegu. Sprawa ma się inaczej przy łowieniu na przykład kleni lub jazi w rzece, wtedy przydatne jest wędzisko 270cm, 300cm czy też ponad 3m.


Drugim aspektem zestawu jeśli linka, czyli czy ma być to plecionka, czy żyłka. Osobiście używam głównie plecionki, żyłki wchodzą w grę dla mnie tylko łowiąc pstrągi, bolenie, klenie i jazie oraz we wczesnych miesiącach wiosennych okonie. Należy pamiętać, że żyłka ma rozciągliwość ok 10%, natomiast plecionka nie ma jej teoretycznie wcale. Dzięki czemu mamy cały czas kontakt z przynętą i wyczuwamy każdą zmianę jej pracy, jak i delikatne brania.

Możemy również pokusić się o drobny "uniwersalizm" w budowaniu naszego zestawu, powiedzmy wędzisko 2.7m do 25g ciężaru wyrzutowego oraz kołowrotek w rozmiarze 2500 z nawiniętą dobrej klasy plecionka o wytrzymałości do 9kg. Takim zestawem będziemy mogli połowić szczupaki i okonie w jeziorze, jak również bolenie, szczupaki i sandacze w rzecznych klatkach przy główce lub opaskach. Spróbujmy skompletować przykładowy w miarę uniwersalny zestaw: wędzisko Daiwa Exceler Jigger 270cm- cw 25g, kołowrotek Daiwa Ninja 2500A oraz Plecionke Spiderwire 0,10mm 135m za taki zestaw zapłacimy około 560zł. Taki zestaw pozwoli nam łowić najwięcej gatunków ryb, zarówno w jeziorze, jak i rzecznej przykosie, przy użyciu maksymalnego spectrum przynęt oraz technik ich prowadzenia.

Co jeszcze może nam się przydać?

Z dodatkowego sprzętu bardzo pomocne są kamizelka, pudełka na przynęty szczypce do wyhaczania ryb oraz torba lub plecak. Kamizelka na równi z pudełkami powinna się znaleźć na liście zakupów, jest to może nie niezbędna, ale bardzo przydatna część naszego ekwipunku. Tak na prawdę, jeśli nie potrzebujemy zabierać wielu przynęt nad wodę możemy pochować wszystkie akcesoria takie, jak przypony stalowe, przynęty, agrafki itp. w kamizelce co daje nam pełen komfort podczas wędkarskich wędrówek brzegiem rzeki bądź jeziora. Dobra kamizelka powinna mieć dużo kieszeni z dobrej jakości zamkiem oraz dodatkowe agrafki na sprężynce z tworzywa, do której możemy dopiąć jakieś szczypce do wyciągania przynęt, obcinaczki do linki lub miarkę. Takimi kamizelkami może się pochwalić na przykład firma Graff.

Jeśli chodzi o pudełka, to rozmiary powinniśmy dobierać według swoich preferencji oraz rozmiarów kieszeni w kamizelce, oraz wielkości torby lub plecaka. Warto jednak zwrócić uwagę na plastik, z jakiego jest pudełko wykonane. Jeśli natrafimy na produkt z słabym jakościowo plastikiem, możemy po kilku miesiącach stwierdzić, iż niektóre przynęty, szczególnie z silikonu rozpuszczają nam pudełko- dosłownie. Sprawdzone pudełka mają firmy Flambeau oraz FOX Rage. Co do toreb lub plecaka warto zwracać uwagę na jakość szwów, szerokość paska bądź szelek (dla naszego komfortu) oraz łatwość dostępu do zawartości noszonej podczas łowienia.


Szczypce do wyhaczania przynęt znacznie ułatwią nam życie nad wodą. Niektóre ryby, a szczególnie szczupaki mają tendencje do głębokiego połykania przynęt. Zważywszy na ostre jak żyletki zęby szczupaka, żaden z wędkarzy nie kwapi się do wsadzania paluchów do szczupaczej paszczy. Tutaj z pomocą przychodzą nam szczypce oraz rozwieracz do paszczy szczupaka. Szczypce moim zdaniem powinny być długie oraz zakrzywione, ale to zależy od preferencji każdego z nas. Zwyczajnie długimi łatwiej sięgnąć przynęty a dzięki zakrzywieniu możemy wziąć i wyhaczyć sposobem "na dźwignię" mocno wczepioną przynętę.

 

Jakie przynęty wybrać i jak je prowadzić?

Co do przynęt spiningowych, właściwy wybór w 90% jest zawsze podparty naszą wiedzą o żerowaniu, zachowaniu ryb, jak i zależności tych dwóch czynników od pór roku. Pozostałe 10% to głębokość łowiska, przejrzystość wody oraz informacja co w danej wodzie pływa. Osobiście staram się wybierać przynęty w kolorach zbliżonych do naturalnych. Czyli jeśli na ten przykład w wodzie jest dużo drobnej płoci, na której szczupak żeruje, wybieram przynętę białą/perłową z czarnym/niebieskim grzbietem oraz czerwonym ogonkiem. Jeśli łowimy woblerami musimy dobrać głębokość pracy do głębokości łowiska, natomiast jeśli łowimy gumami musimy dobierać obciążenie główki jigowej do głębokości łowiska oraz dna, jakie tam występuje. Jeśli mamy łowisko o małej głębokości lub mulistym dnie lepszym wyborem będzie maksymalnie niska waga główki jigowej, natomiast jeśli jest to głębokie jezioro, zbiornik zaporowy lub duża rzeka lepiej sprawdzą się nam ciężkie główki nawet o gramaturze rzędu 20-35g. Co do sposobu prowadzenia- woblery możemy prowadzić jednostajnie, z przerwami lub poszarpując je. Z gumami jest tak samo. Możemy prowadzić jednostajnie lub podbijać je z dna. Ta druga opcja przy prowadzeniu gum jest bardzo skuteczna, ale wymaga od wędkarza wprawy i jest na początku trudna do opanowania, jeśli chcemy podbijać "z nadgarstka". W momencie, gdy poczujemy uderzenie, przytrzymanie przynęty bądź jej przyduszenie- zacinamy. Jeśli szczytówka skierowana jest ku górze- zacinamy do góry, jeśli jest skierowana w dół- zacinamy "do boku". Jedno nigdy się nie zmienia- zacięcie powinno być szybkie i płynne



Produkty powiązane